sobota, 27 grudnia 2014

Wpis pożegnalny

Hej! Mam nadzieję, że większość osób, która zaglądała niegdyś na tego bloga dawno już przeszła na nową stronę. Osoby które obserowały mnie przez Bloggera czy też zaglądały tutaj z katalogów blogowych mają ostatnią okazję, by zacząć obserować mnie na Facebooku, Bloglovin, Twitterze, albo Instagramie, bo tutaj już nigdy więcej nie pojawi się żadna publikacja. Wpisy nie pojawiają się co prawda od dłuższego czasu, ale uznałam, że wypada się oficjalnie pożegnać z bloggerem, który służył mi przez 2 lata. Jeszcze w tym roku zajmę się przekierowywaniem tej strony na nową, chociaż na razie nie mam o tym zielonego pojęcia :) Ostatni już raz zapraszam wszystkich spóźnialiskich i tych, którzy się gdzieś tam zagapili na nową odsłonę bloga.


NOWA ODSŁONA BLOGA BLUE KANGAROO

poniedziałek, 24 listopada 2014

9 schiz, które masz, bo oglądasz horrory.



Cza­sem to tylko kot w krza­kach, cza­sem rzu­cany przez drzewa cień. Sto razy powta­rza­łeś sobie, że nie będziesz już oglą­dać hor­ro­rów, lecz wciąż do nich wra­casz. Lubisz ten dreszcz emo­cji. Lubisz igrać ze stra­chem. Po latach doświad­czeń wiesz jed­nak, że seans nie koń­czy się wraz z fil­mem. Twój seans dopiero się zaczyna. Oczami wyobraźni widzisz wię­cej prze­ra­ża­ją­cych scen w swoim oto­cze­niu, niż byliby w sta­nie wyre­ży­se­ro­wać wszy­scy Twoi ulu­obieni twórcy. Czego więc się boisz?

CZYTAJ WIĘCEJ NA NOWYM BLOGU - TAM JEST ZNACZNIE FAJNIEJ!

sobota, 22 listopada 2014

Przepis na idealną dziewczynę.



Szu­kasz ide­al­nej dziew­czyny? A może chcesz być tą ide­alną? Nie ważne jakiej jesteś płci, tutaj znaj­dziesz odpo­wiedź na swoje pyta­nie. Zdra­dzę Ci naj­lep­szy w sieci prze­pis na IDEALNĄ DZIEWCZYNĘ. 

Prze­pis na ide­alną dziew­czynę ( jedna dorodna, ide­alna dziewczyna)

Skład­niki:

  1. 150g uśmie­chu
  2. 1,4 kg inteligencji
  3. 2x po pół kilo­grama kobiecości
...

CZYTAJ DALEJ NA NOWYM BLOGU - TAM JEST DUŻO FAJNIEJ!

czwartek, 20 listopada 2014

Jak zdziałać więcej w krótszym czasie?



To chyba naj­więk­sza zagadka zarzą­dza­nia sobą w cza­sie. Każdy chciałby robić wię­cej i poświę­cać na to mniej czasu. Ciężka sprawa, ale wyko­nalna. Na moim przy­kła­dzie spraw­dza się dosko­nale. Na blogu podaję tylko pro­po­zy­cje oparte o wła­sne doświad­cze­nia, żeby być pewną, że pro­po­nuję moim czy­tel­ni­kom naprawdę dzia­ła­jące metody. Nie wiem wła­ści­wie czy opi­sany poni­żej spo­sób można nazwać jaką­kol­wiek metodą czy tech­niką. Wiem jed­nak, że na pewno zda­rzyło Ci się jej świa­do­mie bądź mniej świa­do­mie użyć:) 

CZYTAJ DALEJ NA NOWYM BLOGU - TAM JEST ZNACZNIE FAJNIEJ!

środa, 19 listopada 2014

Jak w prosty sposób przygotować wyrafinowaną i romantyczną kolację?




W wąskich kręgach (nieprzekraczających progu mojej kuchni) zwana jestem boginią patelni i piekarnika.  Talent ten na co dzień ukrywam głęboko w zakamarkach lodówki. Strach przed sławą Nigelli paraliżuje moje skromne serce i każe mi ukrywać te powalające zdolności. Niestety, nie możecie spodziewać się zbyt wielu tak genialnych przepisów na tym blogu, gdyż niechętnie dzielę się swoimi sekretami. Dzisiaj macie jednak wyjątkową okazję, zajrzeć za kulisy mojej kuchni i odkryć danie, którym podbijecie serca tysięcy kochanków i kochanek. Największą jego tajemnicą jest prostota wykonania i szlachetność smaku! Korzystaj, póki masz okazję!


CZYTAJ DALEJ NA NOWYM BLOGU - TAM JEST ZNACZNIE FAJNIEJ!

wtorek, 18 listopada 2014

Nie ma złych studiów.



Co stu­diu­jesz? A może co chcesz stu­dio­wać? Pasjo­nu­jesz się histo­rią, a może kręci Cię poli­tyka. Lubisz pofi­lo­zo­fo­wać, albo świet­nie malu­jesz. Kochasz się w lite­ra­tu­rze pięk­nej czy wolisz zaczy­ty­wać się w tek­stach dzien­ni­kar­skich? Pamię­taj o tym, że nie ma cze­goś takiego jak złe stu­dia. Zapewne spo­tkasz się z opi­niami jakoby to powinno się wybie­rać kie­runki, które gwa­ran­tują Ci pewną przy­szłość i dobrze płatną pracę. I tutaj Cię zasko­czę, bo nie ma takich stu­diów. Co z tego, że pój­dziesz na poli­tech­nikę, jeśli prze­cier­pisz tam te 5 lat stu­diów, bez pasji i miło­ści do tego co robisz, skoń­czysz te stu­dia nie anga­żu­jąc się w nie ani tro­chę. Pój­dziesz po naj­mniej­szej linii oporu, by iść tak już przez całe życie. Bez pasji nie zosta­niesz tak po pro­stu infor­ma­ty­kiem Google, praw­ni­kiem Polań­skiego, leka­rzem cudo­twórcą czy inży­nier­skim odkrywcą. Zosta­niesz prze­cięt­nym pra­cow­ni­kiem, wiel­kiej kor­po­ra­cji peł­nej takich prze­cięt­nia­ków. Ktoś zatrudni Cię po to, byś speł­niał jego marze­nia. O to Ci chodziło?

CZYTAJ DALEJ NA NOWYM BLOGU - TAM JEST ZNACZNIE FAJNIEJ!